Sesja portretowa z Marleną i Justyną

Pewnego pięknego dnia przed moim obiektywem pojawiły się najprawdziwsze siostry. Zrobiłem sesję portretową w Ciechocinku dla Marleny i Justyny. Miałem z góry ukuty plan wobec zdjęć, które wykonam. Światła, cienie, przygaszone kolory, suwaki lightroom’a same ustawiały mi się w głowie.

I co z tego? Nic, życie pisze własne scenariusze ale od początku.

Dzień był słoneczny, późne popołudnie, a słońce powoli uciekało w stronę horyzontu. Padało bardzo przyjemne ciepłe światło. Było wiele możliwości np. fotografować w przyjemnym cieniu albo pod światło, doświetlać blendą albo błysnąć lampą. Fotograficzne szaleństwo.

Sprawy techniczne poszły jednak na drugi plan, kiedy zobaczyłem relacje miedzy dziewczynami. Pierwszy raz mogłem poobserwować, jak zachowuje się rodzeństwo, kiedy trzeba ze sobą współpracować.

Jestem jedynakiem i nie dane mi było tego przeżywać. Nigdy wcześniej nie zwracałem też na to uwagi, a teraz niespodziewanie “otworzyły mi się oczy”. Nawet pojawiła się w moim sercu nuta zazdrości, może tęsknoty za rodzeństwem, którego nigdy nie miałem. Chyba chciałbym mieć siostrę 🙂

Było wiele serdeczności, radości, śmiechu, a przede wszystkim siostrzanej miłości. Znałem dziewczyny już wcześniej i w mojej ocenie Marlena jest bardziej nieśmiała, ale nie dało się tego wyczuć podczas sesji, bo z siostrą czuła się bardzo swobodnie.

Emocje i zachowania, które obserwowałem spowodowały, że do tematu musiałem podejść inaczej. Uznałem, że w tych zdjęciach muszą być kolory, żywe kolory, dużo ciepłego światła. Tylko tak mogłem oddać usposobienie dziewczyn i to, co czułem podczas fotografowania.

Efekty pracy w galerii poniżej.

Jeżeli Ty też masz ochotę na sesję rodzinną to napisz do mnie.

Miłego dnia 🙂

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

© 2019 Sławomir Świątkiewicz | WordPress Theme: Annina Free by CrestaProject.